Dzisiaj mając chwilkę czasu podłączyłem stary dysk SATA aby sprawdzić co na nim się znajduje. Niestety był to dysk dynamiczny i nie szło go zaimportować na windowsie XP. Dane nie były dla mnie ważne, ale chciałem sprawdzić w jaki sposób w razie problemów mógbłym je odzyskać.
Ponieważ nie byłem pewien wyników badań, zrobiłem sobie backup dysku nieśmiertelnym dd.
Zaczynamy walkę, jedyną operację jaką mogę wykonać na dysku to konwersja na dysk podstawowy, która ma usunąć wszystkie dane. Mam backup więc próbuję. Dostaję dysk bez partycji, ale nie wierzę, że dane są usunięte.
Próbuję odzyskać je Easy Recovery Professional, które jak dotąd mnie nigdy nie zawiodło. Niestety nie tym razem, ERP nie rozpoznaje nic.
Podejście drugie, Acronis Disk Director 10. Szybki skan znajduje mi partycje. Klikam commit changes i po chwili w systemie mam nienaruszone partycje, ale już na dysku podstawowym. Oczywiście system nie wstanie, ale wszystkie pliki mam nienaruszone.
czwartek, czerwca 25, 2009
czwartek, kwietnia 30, 2009
Zbeszcześciłem MacBooka Aira
Dostałem Macbook Air od Klienta, który chciał mieć na nim Windowsa. Kupił go, bo lapek jest lanserski, ale część aplikacji must have na MacOSie nie działa :)
Według instrukcji znalezionej w necie nie powinno być problemu.
Postanowiłem zrobić backup partycji za pomocą Partimage tak just in case.
Niesety SystemRescueCD, którego zawsze używam nie zbootował się. Restarcik i ... system nie widzi napędu DVD. Ani MacOS, ani pseudobootloader. Okazało się, że nie działa USB, a w tym "boskim" sprzęcie więcej USB nie uraczysz.
Czekała mnie więc wizyta w serwisie. Na szczęcie w Poznaniu jest jeden autoryzowany serwis Cortland.
Naprawa była na szczęście dość szybka, bo już dwa dni później miałem lapka sprawnego z wymienionym gniazdem USB.
Wieczorkiem znów chciałem zrobić obraz partycji i znów to samo, zwiecha systemu przy bootowaniu i brak USB po restarcie.
Byłem prawie pewien, że wina nie jest po stronie sprzętu. Następnego dnia pojechałem do serwisu informując, że USB jest prawdopodobnie sprawne a wina jest softu. Po chwili dostałem procedurę na resetowanie SMC.
Niestety nie zadziałała.
Serwisant powiedział, że wystarczy wyciągnać baterię i SMC się zresetuje, ale bateria jest wbudowana i musiał to zrobić serwisant, bo inaczej straciłbym gwarancję :/
Na szczęcie dalej było już tylko lepiej. W BootCampie utowrzyłem partycję dla Windowsa XP i puściłem instalację. Sterowniki dostarczane są na płytce instalacyjnej z Leopardem. Wystarczyło odpalić jeden setup.exe zrobić jeden restart i mam wszystkie sterowniki zainstalowane. Tutaj należy się duży plus dla Apple.
Na koniec zbeszczeciłem Maczka stickerem od Windows Visty :)
Według instrukcji znalezionej w necie nie powinno być problemu.
Postanowiłem zrobić backup partycji za pomocą Partimage tak just in case.
Niesety SystemRescueCD, którego zawsze używam nie zbootował się. Restarcik i ... system nie widzi napędu DVD. Ani MacOS, ani pseudobootloader. Okazało się, że nie działa USB, a w tym "boskim" sprzęcie więcej USB nie uraczysz.
Czekała mnie więc wizyta w serwisie. Na szczęcie w Poznaniu jest jeden autoryzowany serwis Cortland.
Naprawa była na szczęście dość szybka, bo już dwa dni później miałem lapka sprawnego z wymienionym gniazdem USB.
Wieczorkiem znów chciałem zrobić obraz partycji i znów to samo, zwiecha systemu przy bootowaniu i brak USB po restarcie.
Byłem prawie pewien, że wina nie jest po stronie sprzętu. Następnego dnia pojechałem do serwisu informując, że USB jest prawdopodobnie sprawne a wina jest softu. Po chwili dostałem procedurę na resetowanie SMC.
Niestety nie zadziałała.
Serwisant powiedział, że wystarczy wyciągnać baterię i SMC się zresetuje, ale bateria jest wbudowana i musiał to zrobić serwisant, bo inaczej straciłbym gwarancję :/
Na szczęcie dalej było już tylko lepiej. W BootCampie utowrzyłem partycję dla Windowsa XP i puściłem instalację. Sterowniki dostarczane są na płytce instalacyjnej z Leopardem. Wystarczyło odpalić jeden setup.exe zrobić jeden restart i mam wszystkie sterowniki zainstalowane. Tutaj należy się duży plus dla Apple.
Na koniec zbeszczeciłem Maczka stickerem od Windows Visty :)
wtorek, kwietnia 07, 2009
Cisco i znak zapytania
Aby dodać znak zapytania w poleceniu np. konfigurując DynDNSa w CISCO należy wcisnąć Esc Q ?
wtorek, lutego 03, 2009
Unknown device w SL500
Dla potomności, "unknown device" pod XP w lapku SL500 to ThinkPad Power Management driver for Windows Vista, XP - ThinkPad SL300, SL400 and SL500.
czwartek, maja 29, 2008
ThinkPady rządzą :)
To że seria notebooków ThinkPad jest najlepsza na swiecie nie trzeba nikogo przekonywać :)
ThinkPady mają same zalety: mocne, wygodna klawiaturka, podswietlenie klawiaturki, itp. Mają one też tzw. Active Protection System, czyli system mający chronić dysk twardy podczas przenoszenia komputera. Działa to na podstawie żyroskopu.
Wiedziałem że co takiego TP mają, ale nie myslałem nigdy nad alternatywnym wykorzystaniem. Dzis na Lenovo Roadshow Piotr Loba pokazał jak za pomoca notebooka TP można grać np. w Tuxa.
Wróciłem do domu i sprawdziłem czy to rzeczywicie działa i ... działa.
Oto krótka instrukcja pobrana ze strony http://www.almaden.ibm.com/cs/people/marksmith/sdl.html
1. Trzeba zainstalować Active Protection System.
2. Instalujemy jakąkolwiek grę ze strony http://www.libsdl.org/games.php. Ja na razie gram tylko w Tuxa, ale z pewnoscią przejże inne gierki.
3. Pobieramy DLLkę.
4. Szukamy tej DLLki w katalogu z grą i podmieniamy na pobraną w kroku 3
5. Gramy :)
Sterujemy manewrująć w powietrzu notebookiem. Przydaję się zewnętrzny moonitor dla większej wygody.
HAVE FUN!!!
ThinkPady mają same zalety: mocne, wygodna klawiaturka, podswietlenie klawiaturki, itp. Mają one też tzw. Active Protection System, czyli system mający chronić dysk twardy podczas przenoszenia komputera. Działa to na podstawie żyroskopu.
Wiedziałem że co takiego TP mają, ale nie myslałem nigdy nad alternatywnym wykorzystaniem. Dzis na Lenovo Roadshow Piotr Loba pokazał jak za pomoca notebooka TP można grać np. w Tuxa.
Wróciłem do domu i sprawdziłem czy to rzeczywicie działa i ... działa.
Oto krótka instrukcja pobrana ze strony http://www.almaden.ibm.com/cs/people/marksmith/sdl.html
1. Trzeba zainstalować Active Protection System.
2. Instalujemy jakąkolwiek grę ze strony http://www.libsdl.org/games.php. Ja na razie gram tylko w Tuxa, ale z pewnoscią przejże inne gierki.
3. Pobieramy DLLkę.
4. Szukamy tej DLLki w katalogu z grą i podmieniamy na pobraną w kroku 3
5. Gramy :)
Sterujemy manewrująć w powietrzu notebookiem. Przydaję się zewnętrzny moonitor dla większej wygody.
HAVE FUN!!!
czwartek, października 11, 2007
Kalendarzyki
Mam: telefon Sony Ericsson k750i, ThunderBirda, Internet ;)
Cel: kalendarz zsynchronizowany w ThunderBirdzie, komórce i Google Calendar
Narzędzia: MyPhoneExplorer, rozszerzenia ThunderBirda Lightning i Provider for Google Calendar
Najpierw instalujemy roszerzenie Lightning dające nam zwykły kalendarz w naszym ulubionym kliencie pocztowym ;)
Restartujemy Thunderbirda i jeśli się odpalił to doinstalowujemy Provider for Google Calendar
Teraz będziemy potrzebowali link do naszego Google Calendar.
Klikamy Ustawienia-> Szczegóły kalendarza i na dole mamy 3 linki do prywatnych adresów naszego kalendarza w róznych formatach: HTML, XML, ICAL.
Kopiujemy adres do kalendarza w formacie XML.
Teraz przechodzimy do Thunderbirda i klikamy Calendars-> New ->Wybieramy opcję On the network ->następnie Google Calendar i wklejamy linka. W kolejnych krokach podajemy nazwę naszego kalendarza i podajemy login i hasło do usługi Google Calendar
W chwili obecnej mamy kalendarz zintegrowany z klientem poczty i dodatkowo możliwość jego edycji poprzez Internet i usługę Google Calendar.
Teraz synchronizujemy to z komórą ;)
Intalujemy MyPhoneExplorera.
Po instalacji w programie w Opcjach ustawiamy źródło synchronizowania na Thunderbirda i koniec.
Nic więcej nie trzeba, teraz mam zawsze pod ręką aktualny rozkład zajęć i nie muszę się martwić, że zapomniałem o jakimś spotkaniu.
Eventy mogę wpisywać w komórce, Thunderbirdzie jak i poprzez Google Calendar ;)
Wady: problemy z synchronizacją zdarzeń cyklicznych z komórki.
Cel: kalendarz zsynchronizowany w ThunderBirdzie, komórce i Google Calendar
Narzędzia: MyPhoneExplorer, rozszerzenia ThunderBirda Lightning i Provider for Google Calendar
Najpierw instalujemy roszerzenie Lightning dające nam zwykły kalendarz w naszym ulubionym kliencie pocztowym ;)
Restartujemy Thunderbirda i jeśli się odpalił to doinstalowujemy Provider for Google Calendar
Teraz będziemy potrzebowali link do naszego Google Calendar.
Klikamy Ustawienia-> Szczegóły kalendarza i na dole mamy 3 linki do prywatnych adresów naszego kalendarza w róznych formatach: HTML, XML, ICAL.
Kopiujemy adres do kalendarza w formacie XML.
Teraz przechodzimy do Thunderbirda i klikamy Calendars-> New ->Wybieramy opcję On the network ->następnie Google Calendar i wklejamy linka. W kolejnych krokach podajemy nazwę naszego kalendarza i podajemy login i hasło do usługi Google Calendar
W chwili obecnej mamy kalendarz zintegrowany z klientem poczty i dodatkowo możliwość jego edycji poprzez Internet i usługę Google Calendar.
Teraz synchronizujemy to z komórą ;)
Intalujemy MyPhoneExplorera.
Po instalacji w programie w Opcjach ustawiamy źródło synchronizowania na Thunderbirda i koniec.
Nic więcej nie trzeba, teraz mam zawsze pod ręką aktualny rozkład zajęć i nie muszę się martwić, że zapomniałem o jakimś spotkaniu.
Eventy mogę wpisywać w komórce, Thunderbirdzie jak i poprzez Google Calendar ;)
Wady: problemy z synchronizacją zdarzeń cyklicznych z komórki.
sobota, lipca 07, 2007
Pracownie dla szkół
Ostatni miesiąc pracowałem przy instalacjach pracowni komputerowych dla szkół.
Przetarg wygrało konsorcjum ABG.
Początkowo zakładaliśmy tylko instalacje LAN. Po kilkunastu instalacjach stwierdzam, że w Poznaniu bardzo źle się pracuje: dyrektorzy opryskliwi, wymagania z kosmosu (w stosunku do ceny). Zupełnie inaczej jest w mniejszych miejscowościach: dyrektorzy elastyczni jeśli chodzi o czas pracy, projekt raz przyjęty nie jest zmieniany (w Poznaniu dochodziło nawet do 3 zmian w pracowni !!!), przyjazna atmosfera, a na wsiach domowy placek ;)
Nieco lepiej było przy instalacji komputerów.
Komputery odtwarzałem z obrazów GHOSTA choć znam kilku którzy stacje odtwarzali z RISa a jeden koleś zrobił pierwszą pracownie bezpośrednio z płytek (!!!) co zajęło mu prawie 20 godzin.
BTW wszystkie pracownie były na SBS2007, ale szkoły mogły wybrać pracownie Linuxowe lub Novellowe.
W Poznaniu najczęściej nauczyciele byli w miare kompetentni dzięki czemu można było oczędzić sporo czasu na tzw. procedure testową, która wyglądała mniej więcej tak:
1. Zaloguj się na useraxxx
2. Otwórz Notatnik i napisz zażółć gęślą jaźń ...
3. Wydrukuj plik.
4. Zapisz plik na pulpicie
itd
W mniejszych miejscowościach zdarzali się nauczyciele którzy nigdy nie pracowali na takim oprogramowaniu a szkolenie mieli rok temu. w 70% przeypadków po instalacji pracowni godzinę po moim odjeździe otrzymywałem telefon z pytaniem: " Jak wyłączyć serwer bo OK nie da się kliknąć" ;)
Specyfiakcja techniczna pracowni małej (podstawówki i gimnazja)
10x stacja robocza
1x serwer: Pentium D 3,4 GHz, 1 GB RAM, 2x160 GB HDD, LCD 17", SBS2007
1x laptop ASUS: Celeron M 1,6 GHZ, 1GB RAM, 80GB HDD, Win XP Prof
Specyfiakcja techniczna pracowni dużej(licea)
19x stacja robocza
1x serwer HP: Xeon, 1 GB RAM, 2x160 GB HDD, LCD 17", SBS2007
1x laptop ASUS: Celeron M 1,6 GHZ, 1GB RAM, 80GB HDD, Win XP Prof
Przetarg wygrało konsorcjum ABG.
Początkowo zakładaliśmy tylko instalacje LAN. Po kilkunastu instalacjach stwierdzam, że w Poznaniu bardzo źle się pracuje: dyrektorzy opryskliwi, wymagania z kosmosu (w stosunku do ceny). Zupełnie inaczej jest w mniejszych miejscowościach: dyrektorzy elastyczni jeśli chodzi o czas pracy, projekt raz przyjęty nie jest zmieniany (w Poznaniu dochodziło nawet do 3 zmian w pracowni !!!), przyjazna atmosfera, a na wsiach domowy placek ;)
Nieco lepiej było przy instalacji komputerów.
Komputery odtwarzałem z obrazów GHOSTA choć znam kilku którzy stacje odtwarzali z RISa a jeden koleś zrobił pierwszą pracownie bezpośrednio z płytek (!!!) co zajęło mu prawie 20 godzin.
BTW wszystkie pracownie były na SBS2007, ale szkoły mogły wybrać pracownie Linuxowe lub Novellowe.
W Poznaniu najczęściej nauczyciele byli w miare kompetentni dzięki czemu można było oczędzić sporo czasu na tzw. procedure testową, która wyglądała mniej więcej tak:
1. Zaloguj się na useraxxx
2. Otwórz Notatnik i napisz zażółć gęślą jaźń ...
3. Wydrukuj plik.
4. Zapisz plik na pulpicie
itd
W mniejszych miejscowościach zdarzali się nauczyciele którzy nigdy nie pracowali na takim oprogramowaniu a szkolenie mieli rok temu. w 70% przeypadków po instalacji pracowni godzinę po moim odjeździe otrzymywałem telefon z pytaniem: " Jak wyłączyć serwer bo OK nie da się kliknąć" ;)
Specyfiakcja techniczna pracowni małej (podstawówki i gimnazja)
10x stacja robocza
1x serwer: Pentium D 3,4 GHz, 1 GB RAM, 2x160 GB HDD, LCD 17", SBS2007
1x laptop ASUS: Celeron M 1,6 GHZ, 1GB RAM, 80GB HDD, Win XP Prof
Specyfiakcja techniczna pracowni dużej(licea)
19x stacja robocza
1x serwer HP: Xeon, 1 GB RAM, 2x160 GB HDD, LCD 17", SBS2007
1x laptop ASUS: Celeron M 1,6 GHZ, 1GB RAM, 80GB HDD, Win XP Prof
piątek, marca 16, 2007
Modem ADSL kaputt
Od kilku tygodni mój modem ADSL Asmax 801u. Robił bzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz, podejżewałem że jest problem z zasilaniem. Wczoraj moja Mamuśka poinformawała, że jest problem
z Internetem, zaleciłem restarcik modemu ale nie zadziałało. Dzisiaj przyjechałem zobaczyć co jest nie tak i moim oczom ukazała się wypalona plama na moim parapecie ;/ a modem był tak gorący, że mógłbym zrobić na nim jajaecznice. Szybko podłączyłem do stacjonarnego kompa modem TPsy,
żeby inni użytkownicy mojej neostrady nie zdążyli ponarzekać .
Dziś kupiłem nowy modem firmy SMC na allegro. Zobaczymy co to za cudo ;)
Asmaxa oddam do naprawy gwarancyjnej przynajmniej będzie modem backupowy ;)
z Internetem, zaleciłem restarcik modemu ale nie zadziałało. Dzisiaj przyjechałem zobaczyć co jest nie tak i moim oczom ukazała się wypalona plama na moim parapecie ;/ a modem był tak gorący, że mógłbym zrobić na nim jajaecznice. Szybko podłączyłem do stacjonarnego kompa modem TPsy,
żeby inni użytkownicy mojej neostrady nie zdążyli ponarzekać .
Dziś kupiłem nowy modem firmy SMC na allegro. Zobaczymy co to za cudo ;)
Asmaxa oddam do naprawy gwarancyjnej przynajmniej będzie modem backupowy ;)
wtorek, lutego 06, 2007
Ewolucja Web
Tutaj znajduje się filmik okazujący ewolucję. Ewolucję nie całego internetu, ale na pewno jego większej części.
Web 2.0 już jest!
Web 2.0 już jest!
wtorek, grudnia 26, 2006
Zdalna administracja Windowsem
W domu bywam coraz rzadziej a Mamuśka staję się coraz bardziej świadomym użytkownikiem
komputera. W związku z tym im więcej go używa tym więcej ma pytań. Odpowiadanie na takie pytania przez telefon jest: drogie i mało efektywne. Dlatego zainstalowałem RealVNC dzięki czemu mogę sterować komputerem przez Internet a użytkownik widzi jak daną czynność wykonać.
RealVNC nadaje się do tego znakomicie, ale wpadł mi do głowy pomysł by zrobić z tego kompa taki mały serwer terminalowy. Podłączyłbym do niego starego Celeronka 300 i dwóch użytkowników mogłoby klepać w GG jednocześnie. Niestety VNC nie pozwala zalogować się jako użytkownik.
W takim razie postanowiem przyjżeć się Pulpitowi zdalnemu. Skoro MS daje takie narzędzie to wypadałoby z niego skorzystać. Niestety na Win XP Prof może pracować tylko jeden użytkownik jednocześnie co psuje całą idee. Na szczęście jest na to sposób opisany tutaj.
Super, teraz wszystko śmiga jak należy.
Nadal pozostaje pewien nie dosyt. Co będzie jeśli będę chciał zainstalować dodatkowe oprogramowanie w nocy ? Nie będę budził rodziców tylko po to by włączyli komputer.
Na to także znalazłem radę: WOL. Teraz wszystko działa jak należy.
Komputer wyłączam z lini komend poleceniem shutdown -s -m \\nazwakompa
komputera. W związku z tym im więcej go używa tym więcej ma pytań. Odpowiadanie na takie pytania przez telefon jest: drogie i mało efektywne. Dlatego zainstalowałem RealVNC dzięki czemu mogę sterować komputerem przez Internet a użytkownik widzi jak daną czynność wykonać.
RealVNC nadaje się do tego znakomicie, ale wpadł mi do głowy pomysł by zrobić z tego kompa taki mały serwer terminalowy. Podłączyłbym do niego starego Celeronka 300 i dwóch użytkowników mogłoby klepać w GG jednocześnie. Niestety VNC nie pozwala zalogować się jako użytkownik.
W takim razie postanowiem przyjżeć się Pulpitowi zdalnemu. Skoro MS daje takie narzędzie to wypadałoby z niego skorzystać. Niestety na Win XP Prof może pracować tylko jeden użytkownik jednocześnie co psuje całą idee. Na szczęście jest na to sposób opisany tutaj.
Super, teraz wszystko śmiga jak należy.
Nadal pozostaje pewien nie dosyt. Co będzie jeśli będę chciał zainstalować dodatkowe oprogramowanie w nocy ? Nie będę budził rodziców tylko po to by włączyli komputer.
Na to także znalazłem radę: WOL. Teraz wszystko działa jak należy.
Komputer wyłączam z lini komend poleceniem shutdown -s -m \\nazwakompa
sobota, grudnia 09, 2006
Darmowe systemy do testów
Na stronie testdrive.hp.com można po uprzedniej rejestracji skorzystać z fajnych maszynek HP.
Dodatkowym plusem jest fakt, że posiadają one różne systemy operacyjne nawet te mniej typowe takie jak HP OpenVMS 8.3.
Od przyszłego tygodnia zabieram się ostro do testowania. Dam znać jak mi idzie.
Dodatkowym plusem jest fakt, że posiadają one różne systemy operacyjne nawet te mniej typowe takie jak HP OpenVMS 8.3.
Od przyszłego tygodnia zabieram się ostro do testowania. Dam znać jak mi idzie.
sobota, listopada 25, 2006
Cudowny dzień
Siedzę sobie na szkoleniu Combidaty i bardzo mi się nudzi.
Myśle nad swoją najbliższą przyszłością i stwierdzam, że coś trzeba zrobić, żeby się
w przyszłości mniej narobić :-)
1. Zdać egzamin CCNA (150$ :-/)
2. Zdać egzamin MS 70-290 (80$)
3. Zdać egzamin MS 70-279 (80$)
Kolejność jest przypadkowa, gdyż pewnie zacznę od MS 70-290.
Dlaczego te egzaminy ?
To proste, nie lubie, nie umiem, nie chcę programować. Sieci bardzo lubie, dlatego mam zamiar zostać inżynierem sieciowym/systemowym.
To tyle jeśli chodzi o najbliższe plany "zawodowe"
Myśle nad swoją najbliższą przyszłością i stwierdzam, że coś trzeba zrobić, żeby się
w przyszłości mniej narobić :-)
1. Zdać egzamin CCNA (150$ :-/)
2. Zdać egzamin MS 70-290 (80$)
3. Zdać egzamin MS 70-279 (80$)
Kolejność jest przypadkowa, gdyż pewnie zacznę od MS 70-290.
Dlaczego te egzaminy ?
To proste, nie lubie, nie umiem, nie chcę programować. Sieci bardzo lubie, dlatego mam zamiar zostać inżynierem sieciowym/systemowym.
To tyle jeśli chodzi o najbliższe plany "zawodowe"
wtorek, listopada 21, 2006
Instalacja Moodla 1.7
Nie mogłęm się powstrzymać i postanowiłem chociaż zainstalować ten skropt.
Pliki ściągnąłem na serwer, utworzyłem baze MySQL. Zmieniłem uprawnienia
dla katalogu moodledata . Zostało jeszcze tylko zaakceptowanie licencji GNU GPL
No i mam Moodla zainstalowanego.
Pliki ściągnąłem na serwer, utworzyłem baze MySQL. Zmieniłem uprawnienia
dla katalogu moodledata . Zostało jeszcze tylko zaakceptowanie licencji GNU GPL
No i mam Moodla zainstalowanego.
poniedziałek, listopada 20, 2006
Magisterka 2
Mam już temat. Nie było tak źle jak myślałem i może nawet nie będę się męczył. Nie będzie to wprawdzie nic z systemów operacyjnych ani sieci komputerowych, ale nie ma tragedii. A temat brzmi: E-learning - platforma Moodle". Swego czasu chciałem coś takiego wdrożyć zamiast słynnego forum, ale ostatecznie pomysł zarzuciłem by dziś do niego powrócić.
W weekend zainstaluje tego Moodla i zacznę go męczyć.
W weekend zainstaluje tego Moodla i zacznę go męczyć.
niedziela, listopada 19, 2006
Impreza
Zbliżają się moje imieniny zwane andrzejkami. Wszystko OK tylko trzeba by zrobić impreze. Doszedłem jednak do wniosku, że nie wiem jaką imprezę domówka czy klubówka. Troche pomyślalem i bedę robił domówkę, ale nie w andrzejki, bo znając życie część osób już sobie ten wieczór zarezerwowała. Może sylwek ? Też nie, powód ten sam. W takim razie kiedy ? Loading... loading i mam. Tydzień po sylwku. Lookam w kalendarz i ... jest 7 styczeń.
Co teraz zrobić, żeby to nie była "kolejna" domówka? Ostatnio jakaś rutyna weszła w nasze imprezy.
Więc postanowiłem:
- komitet organizacyjny (3-5 osób) skład jeszcze zostanie wyłoniony
- impreza w klimacie Hawajkim:regee, dziewczyny topless :-) itp
- chate by trzeba jakoś wystroić więc przydałby się jakiś wjazd (5-10 zł)
- ludzie: tzn "przyjaciele" sądze, że przyjdzie max 12 osób i trzeba skołować drugie tyle dlaszych przyjaciół.
- miejsce: Czapla (musze pogadać ze współlokatorami)
- przydałyby się konkursy (dwa już mam wymyślone)
Palmę już mam ;-) , ale nie zdradzę nic więcej.
Co teraz zrobić, żeby to nie była "kolejna" domówka? Ostatnio jakaś rutyna weszła w nasze imprezy.
Więc postanowiłem:
- komitet organizacyjny (3-5 osób) skład jeszcze zostanie wyłoniony
- impreza w klimacie Hawajkim:regee, dziewczyny topless :-) itp
- chate by trzeba jakoś wystroić więc przydałby się jakiś wjazd (5-10 zł)
- ludzie: tzn "przyjaciele" sądze, że przyjdzie max 12 osób i trzeba skołować drugie tyle dlaszych przyjaciół.
- miejsce: Czapla (musze pogadać ze współlokatorami)
- przydałyby się konkursy (dwa już mam wymyślone)
Palmę już mam ;-) , ale nie zdradzę nic więcej.
piątek, listopada 17, 2006
D.E.B.S - najgorszy film
Właśnie skończyłem oglądać film D.E.B.S. i to było straszne. Historia walki dobra ze złem,
wątek miłosny (lesbijski) nakręcony w najbardziej kiczowaty sposób.
Tragedia.
Co mnie skłoniło, żeby wogóle go obejżeć ?
Postanowiłem, że obejżę każdy film jaki dostanę.
Chyba wycofam się ze swojego postanowienia.
wątek miłosny (lesbijski) nakręcony w najbardziej kiczowaty sposób.
Tragedia.
Co mnie skłoniło, żeby wogóle go obejżeć ?
Postanowiłem, że obejżę każdy film jaki dostanę.
Chyba wycofam się ze swojego postanowienia.
czwartek, listopada 16, 2006
Magisterka
Jak to zwykle bywa ja o wszystkim dowiaduję się ostatni.
Wprawdzie Rada Wydziałowa zatwierdzająca tematy prac magisterskich jest
w najbliższy wtorek, a już większość promotorów ma komplet :(
A wystarczyło jakiegoś maila chociaż napisać, że już mam lecieć
na łeb na szyje, żeby pogadać o magisterce.
Obym nie musiał pisać o nudnych pierdołach. Mam nadzieję,
że w poniedziałek uda mi się coś jeszcze załatwić.
Wprawdzie Rada Wydziałowa zatwierdzająca tematy prac magisterskich jest
w najbliższy wtorek, a już większość promotorów ma komplet :(
A wystarczyło jakiegoś maila chociaż napisać, że już mam lecieć
na łeb na szyje, żeby pogadać o magisterce.
Obym nie musiał pisać o nudnych pierdołach. Mam nadzieję,
że w poniedziałek uda mi się coś jeszcze załatwić.
wtorek, listopada 14, 2006
WSS.pl | Egzaminy
Na stronie WSS.pl Egzaminy zdałem wszystkie egzaminy i uzyskałem tytuł: Specjalista w zakresie administracji Microsoft Internet Information Services 6.0
Teraz możecie do mnie mówić Panie Specjalisto :-)
Teraz możecie do mnie mówić Panie Specjalisto :-)
poniedziałek, listopada 06, 2006
Wirtualizacja
Wirtualizacja jest modna, więc trzeba się tej modzie przyjżeć.
A tak na serio to chce stworzyć klasterek High Availability i potrzebuje
do tego kilka maszyn.
Tańsze i mam nadzieje łatwiejsze w zarządzaniu będą maszyny wirtualne.
Pytanie z którego systemu skorzystać.
Wybrałem
- VMWare Server - znam go w sumie najdłużej
- FreeVPS
- XEN
- OpenVZ
Testuje tylko darmowe rozwiązania:
Nie mam jeszcze procedury testowej. Generalnie potrzebuje systemu
w którym jeden VOS nie wywali drugiego, dobrze by było gdyby można było
przydzielać zasoby (RAM, CPU transfer)na stałe.
Platformą testową będzie mój notebook:
CPU: Centrino Duo 1,73
RAM: 1GB
Host system: Debian lub Fedora (raczej Debian)
A tak na serio to chce stworzyć klasterek High Availability i potrzebuje
do tego kilka maszyn.
Tańsze i mam nadzieje łatwiejsze w zarządzaniu będą maszyny wirtualne.
Pytanie z którego systemu skorzystać.
Wybrałem
- VMWare Server - znam go w sumie najdłużej
- FreeVPS
- XEN
- OpenVZ
Testuje tylko darmowe rozwiązania:
Nie mam jeszcze procedury testowej. Generalnie potrzebuje systemu
w którym jeden VOS nie wywali drugiego, dobrze by było gdyby można było
przydzielać zasoby (RAM, CPU transfer)na stałe.
Platformą testową będzie mój notebook:
CPU: Centrino Duo 1,73
RAM: 1GB
Host system: Debian lub Fedora (raczej Debian)
piątek, listopada 03, 2006
Pierwszy post
No to w końcu założyłem swojego pierwszego bloga.
Widać 22 urodziny uświadomiły mi, że coraz gorzej z moją pamięcią
i musze sobie wszystko zapisywać :-)
Widać 22 urodziny uświadomiły mi, że coraz gorzej z moją pamięcią
i musze sobie wszystko zapisywać :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)